Bankomaty w Turcji
W tym kraju trudno funkcjonować bez gotówki. I trudno też jednorazowo wymienić taką ilość, by na pewno jej wystarczyło. Bazary, doładowanie kart miejskich, przekąski na plaży, mentolowe papierosy z przemytu… Jeśli do tego doliczyć momenty, gdy akurat w sklepie czytnik kart nie działa lub w kawiarni nasza karta magicznie zamienia się w taką obsługującą tylko euro i dolary, to wyjdzie nam spory plik gotówki do noszenia. Jeszcze jak ktoś ma portfel, to może się ucieszy, że wreszcie jest wypchany. Ale ja pieniądze noszę w kieszeni. Pewnego dnia, po wypłacie gotówki na wynajęcie mieszkania, rozmieściłam ją równo w czterech kieszonkach szortów i pierwsze lustro ukazało rozrost dupy z rozmiaru 36 do 40.
No takiego wywoływania kompleksów przez pieniądze to ja się nie spodziewałam 👀
Turecka inflacja nie zamierza zwalniać i wkrótce ilościowo może to wyglądać jak w Polsce przed denominacją. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem problemu jest karta do bankomatu.

Po pierwsze, fizyczna karta. Opcje płacenia telefonem czy zegarkiem w teorii są, ale w praktyce to szybciej będzie iść i zamienić na bazarze zegarek na pamiątki.
Po drugie, więcej kart. Najlepiej sobie odpowiednio wcześniej założyć konto w każdym darmowym planie i we wszystkich fintechach, jakie znajdziemy.

Po trzecie – cierpliwość. Tutaj bankomaty stoją w grupach, po kilka. Kiedyś mnie to dziwiło, dzisiaj zachwyca. Normą jest, że ponad połowa bankomatów nie działa z kartami spoza Turcji. A te, co działają mają humorki i prowizje. Początkowo do moich ulubionych należał darmowy (przynajmniej dla mojego zestawu kart) Ziraat Bankası. Ale ja jego ulubienicą nie byłam, bo po jednej wypłacie odmawiał współpracy.

Jakie bankomaty są w Turcji
Aż korci, żeby napisać, że ch… Ale spróbuję podejść profesjonalnie do tematu.
Ziraat Bankası w przypadku kart Cinkciarz i Wise wypłaca bez prowizji, ale jednorazowo. Później lubi się zawiesić i twierdzić, że karta jest nieczytelna.
İş Bankası ma prowizje wysokie, prawie 10%. Ale dość często działa. Oferuje nawet wypłatę za pomocą Google Pay, która nie działa prawie nigdy. Korzystanie z niego np. w Urfie było utrudnione, bo właśnie ten bank wypłaca zasiłki uchodźcom. I chyba dla nich też jest kapryśny, bo przy kilku bankomatach widziałam oczekujące całe rodziny, nawet krzesła przynieśli.
Halk Bank wypłacił mi raz pieniądze z obu kart, ale przemyślałam kwestię i uznałam, że mało. Wróciłam się do niego, ale 5 minut później już nie chciał współpracować.
Garanti BBVA nie polubiło mojej karty, za cienka była.
Yapı Kredi jako bankomat działał z kartą Cinkciarz, jako czytnik kart zirytował mnie, bo próbował pobierać wszystkie opłaty w euro lub dolarach po kursie z kosmosu. Uważajcie, co wyświetlają tureckie czytniki w sklepach.
Vakıf Bank miał prowizje trochę rozsądniejsze. Kartę Wise akceptował zwykle jako drugą, jak zaczynałam od niej, to się obrażał.
Akbank działał ładnie w Urfie, ale nie w Antalyi, Antep i Adanie. Może nie lubi miejscowości na A.
Denizbank jest typem rewolucjonisty. Działa, gdy wszystkie bankomaty obok nie działają. Ale jak któryś wcześniej wypłaci, to już nie chce.
Pozostałych nie pamiętam, bo i one moich kart nie raczyły dostrzec.
Kody QR, czyli jak wypłacić z bankomatu bez karty
Też bym chciała wiedzieć. Za rok znajdę fintech, który ma taką opcję i sprawdzę. Ale generalnie to istnieje, jest tu popularne i może być ratunkiem dla tych, którzy mogą sobie taki kod wygenerować.
Co jeszcze warto wiedzieć o bankomatach w Turcji
Jak pewnie łatwo dało się wywnioskować z powyższych historii, bardzo często nie czytają kart. Nie mają zwykle problemu z kartami grubszymi, z tłoczonymi literami, więc to może być na nie metoda.
Poza tymi umieszczonymi w oddziałach, zawsze stoją w grupach, co naprawdę ułatwia. Jakbym miała tak latać po całym mieście w poszukiwaniu kolejnych, to chyba łatwiej byłoby tu znaleźć pracę i czekać na wypłatę.
W Turcji nie ma poszanowania prywatności przy wyjmowaniu pieniędzy, niech Was nie zdziwi, że ktoś Wam dyszy na plecy. Nie jest to próba kradzieży, tylko stanie w kolejce. Kilka razy stałam dłużej, bo zachowałam za duży dystans i ktoś po prostu wszedł pomiędzy mnie i osobę przy bankomacie.
Magia bogactw Orientu
Jestem wewnętrznie przekonana, że istnieje jakiś algorytm, który by ułatwił korzystanie z tureckich bankomatów. Niestety dotychczasowe doświadczenia wskazują, że należy on do tych z rodzaju: jeśli przed Tobą stoi kobieta w czerwonej bluzce i mamy wtorek, idź do Ziraat Bankası. Jak mamy środę, to spróbuj w trzecim od lewej. Jak bluzka była niebieska, to Vakıf Bank. Nie zadziało? No to widocznie nie uwzględniłeś fazy księżyca 🙃
