Czy all inclusive w Turcji jest dla Ciebie – szybki test procentowy
Tak, wiem, ten typ wakacji ma swoje plusy i zwolenników. Generalizuję, posługuję się stereotypami i nie dostanę za to Pulitzera. Przepraszam. Przyjęte? To zrób test i sprawdź.
- Alkohol na wakacjach to dla Ciebie…
- A. zły pomysł, nie znoszę pijanych ludzi
- B. od czasu do czasu, jeśli okazja jest dobra lub to jakiś regionalny napój warty spróbowania
- C. sposób na relaks i udane zakończenie dnia
- D. obowiązkowy dodatek, zwłaszcza ten droższy, którego zwykle nie piję
- E. głupie pytanie, dzień bez alkoholu to dzień stracony, właściwie wszystko da się wypić.
- F. w trakcie myślenia nad odpowiedzią zdążyłam/em się napić
Odpowiedzi:
A. Jeśli drażni Cię widok pijanych ludzi, all inclusive nie jest dla Ciebie. No chyba, że nie wyjdziesz z pokoju. I weźmiesz słuchawki. I może jeszcze coś na sen.
B. W Turcji alkohol jest drogi, ale nie aż tak, by nie dało się czasem wypić piwa bez zrujnowania budżetu. A obowiązkowa tu rakı, czyli wódka anyżkowa smakuje zdecydowanie lepiej na mieście, gdzie są specjalne pijalnie, serwujące do niej całą masę przystawek, niż pita na czczo przy basenie. Spróbuj wynająć hotel na własną rękę i wybierz miejsce dobrze skomunikowane z centrum miasta.
C. All inclusive to Twój żywioł. Ale pamiętaj o dobrym ubezpieczeniu, zawierającym nie tylko działanie pod wpływem alkoholu, ale też sporty ekstremalne, żeby wszystkie pijackie pomysły ogarnęło. Hotel lepiej wybierz w wersji adult only, żeby cudze dzieci nie przeszkadzaly.
D. Tylko all inclusive! Weź budzik i polsko-rosyjski słownik wulgaryzmów, możesz spotkać się z przykrą sytuacją, gdy o godzinie 8:00 rano whisky w barze się skończy. Lepiej być przygotowanym na najgorsze i wyrwać wrogowi z rąk ostatnią szklankę. Niby codziennie mają dostawy alkoholu, ale przecież po kilku kieliszkach nie odróżnisz single malt od single bełt, dasz się oszukać i pieniądze przepadną.
E. Sprawdź promocję na piwo w Żabce. Finansowo wyjdzie na to samo, wspomnienia będą podobne, na zdjęciach i tak będziesz wyglądać na tyle źle, że ich nigdzie nie wstawisz. Ale przynajmniej chłodniej, są schabowe i można głośno narzekać na ruskich, bez obawy że oberwiesz.
F. Wyjazd obarczony dużym ryzykiem i kosztami. Jeśli ze względu na stan upojenia nie wpuszczą Cię do samolotu, pamiętaj że polskie izby wytrzeźwień wychodzą drożej za dobę od 5-gwiazdkowych hoteli w Turcji.
P.S. Osobiście unikam alkoholu na wakacjach. Ale jednak łezka się w oku kręci, gdy w osiedlowym sklepie na peryferiach Mersin natykam się na taki widok… Cena zwala z nóg, w Polsce Wyborowa jest tak mniej więcej 7 razy tańsza.

Edit: sprawdziłam ceny w innych sklepach. W popularnej sieci sklepów Migros można ją kupić już za 250 tl. Czyli 40 zł za pół litra. Albo 75 zł za 0,7 litra Wysoka cena w osiedlowym sklepiku wzięła się pewnie częściowo stąd, że był osiedlowy, a częściowo z godziny. Tutaj po 22:00 alkoholu w sklepach nie sprzedają. Czytaj: sprzedają, ale drożej.

Przy tych cenach, a możliwościach mojego męża była bym po wakacjach bankrutem😁