Dzicz w tej Turcji…
Nie ma się co oszukiwać, idealnie nie jest. Wiele rzeczy i zachowań może nas w Turcji razić. Poniżej kilka głównych pretensji, zebranych w myśl zasady, że cudze chwalicie… 🙃
Jeśli komuś zależy, by naprawdę dowiedzieć się, jak to jest z turecką kulturą, zapraszam do poczytania: na co uważać w Turcji. A poniżej rozprawiamy się głównie z poglądami osób, które temat znają tylko ze słyszenia.
Baba z głową owiniętą w jakieś chusty, która siedzi pod przybytkiem religijnym i pluje na mój widok.
Nie, czekaj, to było pod kościołem na Podlasiu.
Sprzedawcy próbujący mi wcisnąć totalny syf na bazarze.
Zupełnie jak na giełdzie na Wolumenie. Pani weźmie więcej, ładne pomidorki takie, niepryskane. Że obite? Na zupę będą. Że zgniłe? To się wytnie, teraz to wszyscy by tylko jak w markecie chcieli.
Drogi i trudno dostępny alkohol.
Ale mogłam pomylić z Niedzielą Wielkanocną na wsi.
Brudne plaże, wszędzie śmieci.
To na pewno Turcja, w Polsce nie widać aż tak, bo parawany zasłaniają.
Ludzie jedzą palcami, ręce ociekają tłuszczem, fuj!
Opcjonalnie była to jednak impreza z grillem nad jeziorem na Mazurach.
Wycie z minaretów kilka razy na dobę.
Dobrze, że pielgrzymki takie ciche u nas, dzwony kościelne też słabo słychać…
Wszechobecna propaganda nienawiści do wszystkiego, co obce i próba ograniczenia praw kobiet.
Zupełnie jak u sąsiada w telewizorze, gdy TVPis ogląda.
Chamskie zaczepki wobec samotnych kobiet. Trzeba uważać, żeby czegoś do picia nie dosypali.
Nie to, co na imprezie w remizie. Zawsze grzecznie pytają, czy wzmiankowana dama chce się oddać przyjemnościom i picie można kupić samej, bo po co ma mężczyzna płacić, jak nie jest pewny, czy zaliczy.
Niby państwo świeckie, a jednak religijne. Epatują tym islamem wszędzie.
Jakoś nie widziałam jeszcze imama w Maybachu. Może mają za biednych bezdomnych.
Śmieci, wszędzie śmieci.
Całkiem jak w polskim lesie, gdy odkrywasz tuż obok pięknego borowika stertę opon, sedes i starą wersalkę.
Po ulicach chodzą śmieciarze, grzebią w tych śmietnikach całe dnie, gdzieś to zwożą wózkami.
Tymczasem u nas: panie kierowniku, roboty ni ma, daj pan 5 złotych.
Rodziny wielodzietne, patologia jakaś, w jakich oni warunkach te dzieci wychowują.
I jeszcze sami za to płacą, bez 500+ z podatków tych, co pracują.
Wszędzie podróbki!
Dlatego biedni turyści próbują wszystkie wykupić, żeby zakończyć ten proceder, ale jakoś metoda nie działa 😉
Nigdzie nie ma normalnych kebabów.
Fakt, nie ma. Podejrzewam, że bardzo by się zdziwili wiedząc, co my nazywamy kebabem.
Bezsensowne pretensje do Brytyjczyków, że im zabytki powywozili i manifestowanie tego na każdym kroku.
My za to Niemców po prostu kochamy.
Bo to brudasy są.
Kto nigdy nie jechał warszawskim metrem w godzinach szczytu, niech pierwszy rzuci mydłem.
I właściwie to Turcy i Arabowie to jest przecież samo.
Posądzając Turka o bycie Arabem można się wiele nauczyć o rasizmie. I o tureckich przekleństwach.
Drogo w kurortach, za wszystko się przepłaca. Naciągają na zrobienie zdjęcia, wciskają dziecku słodycze w rękę i każą płacić.
Zakopane: potrzymaj mi piwo i patrz…

Jak zawsze uwielbiam Twój humor, ale w tym wpisie przeszłaś samą siebie 🤣🤣🤣