Kawa z mastyksem -damla sakızlı kahve
Co to jest mastyks?
Mastyks to naturalna żywica z drzewa pistacjowego. Bywa nazywany również Łzy Chios (ze względu na pochodzenie, od greckiej wyspy Chios). Zawiera przepięknie pachnące olejki eteryczne, delikatnie przypomina zapachem młode pędy świerku, ale z kwiatową nutą. W obszarze śródziemnomorskim dodaje się go do wielu potraw: likierów, pieczywa i słodyczy. Bywa używany też jako wkład do kadzidła oraz werniks.

Tureckie kawy z dodatkiem mastyksu
Turecka kawa z mastyksem występuje w dwóch głównych odmianach. Pierwsza to po prostu arabica z dodatkiem mastyksu, który zapewnia jej aromat (damla sakızlı türk kahvesi), druga to bardziej skomplikowana mieszanka damla sakızlı dibek kahvesi. Słowo dibek pochodzi od naczynia, w którym kawę uciera się drobno z przyprawami, coś w rodzaju moździerza. W dotyku jest ona jeszcze bardziej pudrowa od klasycznej tureckiej kawy, a przyprawy i dodatki przenikają się w niej, tworząc niepowtarzalne kompozycje, których nie uzyskamy po prostu dorzucając kolejne rzeczy do filiżanki. Większość firm zajmujących się produkcją kawy posiada w swojej ofercie również taką z dodatkiem żywicy. Przed zakupem warto sprawdzić skład, bo nazwa może być myląca. Damla sakızlı aromalı widziane z przodu opakowania często okazuje się tylko sztucznym aromatem, a nie prawdziwym mastyksem.
Artukbey Damla sakızlı dibek kahve
Moja ulubiona mieszanka jest wytworzona przez znaną w Turcji firmę Artukbey.

W jej skład wchodzą: kawa arabica Rio Minas, mączka karobowa, mastyks, kakao, śmietanka do kawy. Ziarna kawy są mielone podwójnie i poczwórnie, co w praktyce oznacza, że połowa nam się całkiem „rozpuści” w filiżance i zostawi tylko kremowy posmak na języku, a połowa osiądzie na dnie w postaci typowego dla tureckich kaw delikatnego osadu, przypominającego muł. Biorąc pod uwagę inne dodatki w kawie, wyjdzie tego za mało, żeby odwrócić kubeczek i sobie powróżyć 😉
Kawa z mastyksem w wersji dibek nie jest bardzo mocna, w smaku słodkawa i mleczna, z nutką owocowej żywicy. Raczej na wieczór, niż na poranne rozbudzenie się. Nie wymaga podawania słodyczy, gdyż szkoda zabić jej naturalny smak. Jeśli szukacie czegoś mocniejszego, to lepiej sięgnąć po wersję türk kahvesi, bez śmietanki.

Kawę damla sakızlı dibek kahvesi robi się w klasyczny sposób: do naczynia nasypać po dwie łyżeczki na każdego pijącego, zalać wodą (tyle filiżanek, ile osób), zagotować. Gdy zacznie tworzyć się pianka, rozdzielić ją do filiżanek, gotować jeszcze chwilę, rozlać. Cukier dodajemy do garnuszka razem z kawą, jeśli jest taka potrzeba.
Skład tureckich mieszanek kawowych
Artukbey kahve to w Turcji firma znana i ceniona. Jej produkty można powoli spotkać na całym świecie, więc wydawałoby się, że nic prostszego, jak wejść na stronę i poczytać sobie skład. Otóż nie, producent wybitnie nie ułatwia zadania. Nie dość, że na oficjalnej stronie brak wymienionych składników, to jeszcze opakowanie robi nam niespodziankę. Trzymając w ręku kawę, zaczęłam czytać co jest w środku. Tam, gdzie występuje turecki harnup tozu (proszek karobowy), mamy angielskie salt khernobi. Tłumacz Google najpierw zapytał mnie, czy chodzi mi o sól z Czarnobyla. Czcionka mała, litery niewyraźne… Może to jednak jest khemobi? Sprawdzam, po angielsku najbliżej temu do określenia „czysta chemia”… mało zachęcające 😉 Kolejny składnik, kakao, wydawałby się zrozumiały w każdym języku, ale w wersji angielskiej mamy kaku. Na zakończenie dostajemy jeszcze słowo almzdrug, które jest na pozycji odpowiadającej tureckiemu: podwójnie mielona. Nie wiem, co to almzdrug. Google też nie wie. I wisienka na torcie, sposób przechowywania kawy: store in a cool and dry place with close mouth. No to zamknęłam ryj i schowałam 🙃
