Napój z lukrecji Meyan kökü şerbeti
Jeśli wydawało Wam się, że słodycze z dodatkiem lukrecji są domeną skandynawską, to pomyłka 🙂 Znajdziecie je również w Turcji, w rejonie Şanlıurfy i okolicach. Tutaj właśnie jest uprawiana lukrecją, a schłodzony napój z dodatkiem jej korzenia to jeden z tradycyjnych smaków wschodniej Anatolii.
Lukrecjowy napój – sorbet czy Coca-Cola?
Słodki tak bardzo, że aż gorzkawy, delikatnie przypominający ciepłą odgazowaną Coca-Colę, często z dodatkiem innych ziół jest sprzedawany głównie na bazarach. Nazwa sorbet (şerbeti) jest tu trochę myląca, bo jest to zwykłe zimne picie z lodem, a nie mrożony sok.
Jako dodatki często występują imbir, cytryna, cynamon, pieprz i… cukier (no tak, Turcja… aż dziwne, że mając lukrecję i cukier w jednej szklance nie posłodzili tego jeszcze miodem).
Można go też spotkać pod kurdyjską nazwą ava suse albo lokalnymi, np. Maraş şerbeti. W restauracjach i na straganach często znajdziemy go z przedrostkiem yöresel (regionalny). Meyan w nazwie oznacza lukrecję.

Jak smakuje napój z lukrecji
Nie trafiłam jeszcze na dwa meyan kökü şerbeti, które smakowałyby tak samo. Każdy sprzedawca ma własną, domową recepturę. Różnią się od siebie dodatkami i ilością lukrecji, co całkowicie zmienia smak. Jeden był nawet lekko mydlany, drugi doskonale wyważony i kwaskowaty (złośliwość rzeczy martwych, właśnie ten się skończył i nie dało się kupić kolejnej porcji).
Gdzie kupić turecki napój z lukrecji
We wschodniej Anatolii, czyli w rejonach Kahramanmaraş, Şanlıurfa, Gaziantep oraz Mardin. Gdy już jesteśmy na miejscu mamy kilka źródeł do wyboru:
- w restauracjach oferujących tradycyjną kuchnię regionu
- na bazarze w postaci herbatki do samodzielnego zaparzenia. To nie do końca ten sam smak, ale to jedyna opcja zabrania go sobie do domu
- od ulicznych sprzedawców
Poza oryginalnym smakiem dostaniemy też w pakiecie doznania wizualne w postaci sprzedawcy. Ubrany w lokalny strój, na środku ulicy nalewa nam do kubeczków picie przez specjalną rurkę. Dosięga ona do umieszczonego na plecach dzbana lub plecaka. W wersji ulicznej zapłacimy ok. 5 tl.
Urzekło mnie w Mardin, gdy jadący pod górkę autobus zatrzymał się na środku drogi. A za nim zatrzymało się, chcąc nie chcąc, kilka aut… do autobusu wszedł roznosiciel napojów, nalał kubeczek dla kierowcy i wyszedł otrzymawszy drobną zapłatę. Droga wąska, korek coraz większy, a kierowca robi przerwę na kilka minut, żeby się orzeźwić lukrecją – magia Turcji 🤷🏼♀️




Właściwości Meyan kökü şerbeti
Do tego jest zdrowy, reguluje ciśnienie krwi, hamuje pocenie się i ogranicza apetyt, dlatego poleca się go w czasie Ramadanu. Przy całym moim uwielbieniu dla lukrecji muszę przyznać rację – kilka szklanek zabiłoby moją chęć zjedzenia czegokolwiek 😉

