Pamukkale na własną rękę – poradnik
Wycieczka zorganizowana vs samodzielna
Szkoda być w Turcji i nie odwiedzić Bawełnianego Zamku. Nawet jeśli wiesz już wystarczająco dużo o trawertynach, potrafisz sobie wyobrazić te tłumy turystów i masz świadomość, co może Cię negatywnie zaskoczyć, to jednak kusi. Chociażby po to, by z miną znawcy odradzać to później znajomym. Do zwiedzania Pamukkale można się zabrać na dwa sposoby: wykupić zorganizowaną wycieczkę lub wybrać się w podróż samodzielnie. Obie opcje mają swoje wady i zalety. O tych finansowych przeczytasz więcej tutaj. A pozostałe? Przede wszystkim zastanów się, co tak naprawdę lubisz zwiedzać i ile masz na to czasu. Przy krótkich wakacjach lepiej polegać na wycieczkach zorganizowanych i sprawnie „zaliczać” kolejne atrakcje turystyczne. Dłuższy wypoczynek pozwala na spokojne zwiedzanie we własnym tempie, dodanie do swojej listy kolejnego lokalnego posiłku, znalezienie czasu na spacer i cieszenie się lenistwem. Pamukkale na własną rękę to poradnik dla tych, którzy chcą wyjść poza program wycieczki i zobaczyć więcej. Oczywiście to więcej łatwiej zrealizować, jeśli zwiedzasz Turcję samochodem, ale Bawełniana Twierdza jest dostępna również dla miłośników komunikacji lokalnej.
Jak zwiedzać Pamukkale – na jak długo się wybrać?
Wapienne tarasy to atrakcja, której obejrzenie zajmie Ci mniej więcej pół dnia – i to pod warunkiem, że robisz to bardzo, bardzo dokładnie. Przeciętny spacer po trawertynach to trzy godziny – w tym czasie przejdziesz przez wszystkie dostępne baseny i zrobisz kółko oglądając pobieżnie te zamknięte dla zwiedzających. Zdążysz też rzucić okiem na roślinność, odpocząć w cieniu, zrobić milion zdjęć i znaleźć źródełko termalne położone za basenem Kleopatry. Na koniec uda Ci się pewnie nawet zejść na teren parku i okrążyć staw. Na szczęście na terenie jest trochę więcej do zrobienia. Część atrakcji znajdziesz już na terenie muzeum – tak, trawertyny Pamukkale to muzeum i ma wspólny bilet wstępu wraz z antycznym miastem Hierapolis. Planując wycieczkę weź pod uwagę czas potrzebny na wszystkie atrakcje.
Pamukkale – atrakcje
Ruiny Hierapolis
Starożytne miasto, położone na szczycie wzgórza to dodatkowych kilka godzin zwiedzania. Obiekty są od siebie dość odległe (jak to w mieście), niektóre z nich są naprawdę świetnie zachowane. Samo oglądanie teatru może zająć kilka godzin (w upale pod górkę by do niego dotrzeć, a potem w dół po schodkach widowni, by obejrzeć całość). Inne dobrze zachowane budynki oraz ruiny Plutonium również są bardzo interesujące.

Muzeum Archeologiczne w Pamukkale
Nie jest specjalnie duże, ale obejrzenie wszystkich eksponatów i poczytanie opisów to dodatkowa godzina.

Basen Kleopatry
To maksymalnie dwie godziny pluskania się w ciepłej wodzie mineralnej. Trochę więcej, jeśli jesteś z kimś i chcecie sobie robić zdjęcia – jedna osoba musi wtedy zostać na zewnątrz i robić zbliżenia zza barierek.

Lot balonem nad Pamukkale
Atrakcja dość droga i chyba nie do końca warta swojej ceny. Jeśli wybierzemy się na lot o zachodzie słońca możemy zrobić kilka naprawdę udanych zdjęć. Niestety z balonowego kosza widać aż za dobrze, że Pamukkale jest po prostu… małe. Plamka wapienia na tle wypalonego słońcem wzgórza i tyle. Tylko dla fanatyków lotów jako takich. Również w opcji paralotni dla tych bardziej odważnych. Jeśli spontanicznie zapragniemy wzbić się w powietrze nad Bawełnianym Zamkiem, wystarczy udać się do miasteczka i popatrzeć na reklamy w witrynach agencji turystycznych – zajmuje się tym kilka lokalnych firm.
Obiad w Pammukale
Z Pamukkale nie da się wyjść i wrócić na tym samym bilecie, nastaw się więc na zjedzenie czegoś w środku. Jest drogo i niezbyt smacznie. Dlatego polecam raczej zabranie przekąsek i rozłożenie się w cieniu na przerwę.
Sklepy z pamiątkami
Kolejne pół godziny na wybranie czegoś dla siebie i bliskich. Sklepy mamy zarówno na terenie muzealnym (trawertyny + Hierapolis), jak i w miasteczku.
Naturalne trawertyny
Chociaż można na nie tylko popatrzeć, to piękne miejsce na robienie zdjęć i na małą przerwę, dolicz więc na nie chwilę czasu.
Dodatkowo, jeśli chcesz mieć naprawdę ładne zdjęcia, to musisz zaliczyć w Pamukkale wschód i zachód słońca. Trawertyny po zachodniej stronie są zamknięte dla zwiedzających, ale pięknie prezentują się w zachodzącym słońcu. Z kolei wczesny poranek to jedyny moment, gdy w ogólnodostępnych basenach możesz zrobić zdjęcie bez tłumu ludzi w tle. Niestety nie w pełnym słońcu, bo ono dociera do Pamukkale równo z autokarami pełnymi turystów.
Odwrócony domek – Ters ev
To już żadna nowość i takie postawione na dachu domki da się spotkać praktycznie wszędzie. Ten znajduje się w odległości krótkiego spaceru od wapiennych tarasów, można więc zostawić samochód na parkingu. Atrakcja trochę oklepana, ale jest to kolejna okazja do zrobienia ciekawych zdjęć z wakacji, tym bardziej, że odwrócony domek w Pamukkale ma przesympatycznych właścicieli – podpowiedzą, jak się ustawić, wezmą od nas telefon i zadbają, by zdjęcia były naprawdę udane. Dzięki temu nawet osoby, które jadą na samotne wakacje będą mieć ładną pamiątkę. Domek ma nawet polski akcent, przyklejonego Fiata 126p. Niestety nie da się w nim płacić kartą, więc po drodze trzeba odwiedzić bankomat. Na spacer do domku i zdjęcia warto zarezerwować sobie maksymalnie godzinę.
Aquapark Kleopatry
Zwłaszcza, gdy jedziesz z dziećmi. Naturalne piękno basenów w Pamukkale zachwyca raczej dorosłych. Basen Kleopatry również – no bo, halo, czy da się zjechać po antycznej kolumnie położonej na dnie zbiornika wodnego? Nie, można co najwyżej poobijać sobie kolana. Dlatego po odwiedzeniu basenu Kleopatry mamy do dyspozycji jeszcze Aquapark Kleopatry i kilka hotelowych basenów w okolicy. Opinie mają nienajlepsze, ale warto się wczytać w szczegóły, zanim całkowicie skreślimy je z naszego planu wycieczki. Znalazłam między innymi wypowiedź, że brakuje pomieszczenia do modlitwy, przekąski są za drogie, prysznic nie ma ciepłej wody i proporcje mężczyzn do kobiet na basenie są za wysokie…
Reasumując, samodzielna wycieczka do Pamukkale połączona ze zwiedzaniem wszystkiego i zrobieniem dobrych zdjęć zajmie Ci pełny dzień. Czy naprawdę masz siłę przyjechać tam o świcie i o zmierzchu szukać transportu powrotnego? Chyba lepiej się wyspać w autokarze, który dowiezie Cię prosto do hotelu. Dla osób dysponujących autem chyba też lepsza będzie chwila odpoczynku po tak intensywnym dniu.
Pamukkale – hotele i noclegi
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda, gdy możesz sobie pozwolić na chociaż jeden nocleg. Wtedy na spokojnie zwiedzisz trawertyny i pójdziesz na regenerującą kolację do jednej z miejscowych restauracji. Następnego dnia możesz jeszcze załapać się na lot balonem lub paralotnią i obejrzeć całość z góry. Lub odwrotnie – pierwszego dnia polatać podczas zachodu słońca, a drugiego zwiedzić całość z bliska.
W Pamukkale samodzielnie możesz wynająć pokój bez wcześniejszej rezerwacji. W miasteczku znajduje się całkiem spora baza obiektów noclegowych i nie ma problemu z wolnym miejscem – turyści są dowożeni autokarami, więc nocują prawie tylko miejscowi i ci najbardziej aktywni wycieczkowicze. Ceny są różne, w sezonie letnim 2024 najtańszy pokój wynajmiesz już za 90 zł. Zima 2024/2025 to ceny od 80 zł. Sporo tanich hoteli i pensjonatów ma niewielkie baseny, w których można się schłodzić po całodniowej wędrówce. Zwykle polecam szukanie hotelu na miejscu, na ostatnią chwilę – zdarza się jednak, że warto zarezerwować nocleg wcześniej. O tym, gdzie zdecydowanie nie warto się zatrzymywać i jak miejscowi próbują oszukać turystów przeczytasz we wpisie Najgorszy hotel w Pamukkale.
Gdzie warto zjeść w Pamukkale – restauracje
Na wprost wapiennych tarasów znajduje się główna ulica Pamukkale, a przy niej hotelowe restauracje. Zaskakująco wiele z nich oferuje kuchnię azjatycką: hinduskie jedzenie, typową chińszczyznę lub sushi. Znajdziemy też pizzę, burgery i spaghetti, czyli zestaw typowo pod turystów. Jeśli chcesz zjeść naprawdę smacznie, lepiej trochę zagłębić się w uliczki tej miejscowości. Poniżej przedstawiam moje ulubione miejsca na zjedzenie czegoś w Pamukkale:
As Teras Mantı Evi – domowa kuchnia, a w menu pierożki mantı, naleśniki gözleme, zupa z soczewicy, jogurt własnej roboty i sarma, czyli liście winogron faszerowane ryżem. Najlepsze, jakie jadłam w Turcji: duża porcja składająca się z bardzo cienkich ruloników.
Traverten Pide – pide i lahmacun w naprawdę dobrym wydaniu, dużo smaczniejsze, niż te oferowane w hotelowych barach. Zupa z soczewicy w dwóch wydaniach (łagodniejsza w smaku mercimek çorbası oraz przepysznie doprawiona i gęsta ezogelin).

Pamukkale – jaka waluta będzie nam potrzebna?
Liry tureckie oczywiście. W miejscowości Pamukkale nie ma kantoru, jest za to kilka bankomatów. Bilet wstępu na wapienne tarasy i do basenu Kleopatry możemy opłacić w euro (zima 2024/2025 to koszt 30€), większe hotele również zgodzą się na płatność w tej walucie, ale lokalne jedzenie, małe sklepy z pamiątkami i inne atrakcje nie będą już dla nas dostępne.
Pamukkale na własną rękę- jak dojechać
Trawertyny Pamukkale leżą w miejscowości o tej samej nazwie, 15 kilometrów od miasta Denizli. Denizli to jednocześnie nazwa tureckiej prowincji. Nazwa jest trochę myląca (deniz – morze), bo do najbliższego morza mamy tu kilkaset kilometrów. Jednak rozmiary Turcji sprawiają, że to co w Polsce określilibyśmy jako wycieczkę na koniec kraju, tutaj traktuje się raczej jako: „zajrzyjmy, skoro mamy blisko”. Odległość i czas dojazdu z popularnych kurortów przedstawia się następująco:
| Miejscowość | odległość [km] | czas |
| Alanya | 366 | 5h |
| Okurcalar | 335 | 5h 30min |
| Side | 306 | 4h |
| Belek | 275 | 3h 30min |
| Antalya | 235 | 2h 55min |
| Kemer | 275 | 3h 30min |
| Kaş | 290 | 4h |
| Ölüdeniz | 212 | 3h 15min |
| Fethiye | 195 | 2h 50min |
| Marmaris | 198 | 2h 50min |
| Datça | 277 | 3h 50min |
| Bodrum | 255 | 3h 40min |
| Kuşadası | 200 | 2h 50min |
| Izmir | 226 | 3h 10min |
| Selçuk | 199 | 2h 20min |
| Çanakkale | 460 | 5h 30min |
| İstanbul | 575 | 6h 30min |
| Nevşehir (Kapadocja) | 602 | 7h 10min |
Samochodem do Pamukkale
Wybierając się w samodzielną podróż do Pamukkale samochodem, warto tak ułożyć trasę, by po drodze zwiedzić ciekawe dla nas atrakcje i zapewnić sobie przerwy na odpoczynek w niebanalnych miejscach ze smacznym jedzeniem. Część dróg jest płatna, a sposób pobierania opłat na autostradach może być dla turystów niejasny, gdyż wymaga rejestracji auta w systemie. Warto też popatrzeć, gdzie na trasie mamy bankomaty i stacje benzynowe. Jeśli musimy przejechać przez większe miasto, to dołóżmy sobie zapas czasu na przeczekanie korków – dotyczy to zwłaszcza osób przybywających od strony Riwiery Tureckiej, gdyż muszą oni przejechać przez Denizli i (prawie zawsze) również przez Antalyę. Jeśli zamierzamy wypożyczyć samochód na wycieczkę do Pamukkale warto rozważyć, gdzie będziemy go zwracać – może zamiast powrotu tą samą trasą wygodniej będzie oddać auto w innym kurorcie. Wiele wypożyczalni w Turcji oferuje taką opcję, by dopasować się lepiej do potrzeb turystów.
Pamukkale – parking
Gdy już dojedziemy na miejsce i chcemy od razu zacząć zwiedzanie, wybierzmy sobie dobry punkt startowy. Do Pamukkale prowadzą trzy wejścia:
- od strony miasteczka, otwarte dla pieszych turystów (z opcją zaparkowania przy ulicy na jednym z wielu mniej lub bardziej płatnych miejs parkingowych),
- od wschodniej strony wzgórza (określane jako wejście południowe) z dużym parkingiem dla aut i autobusów, łatwo dostępne zwłaszcza dla osób jadących od strony Denizli.
- od zachodniej strony wzgórza, właściwie jest to wstęp na teren starożytnego miasta Hierapolis, z którego spacerem można przejść na wapienne tarasy.
To ważne, z którego punktu rozpoczniemy zwiedzanie Pamukkale – trasa między wejściem północnym i południowym wynosi trochę ponad 6 kilometrów. Idealnie byłoby, gdyby ktoś nam auto podstawił pod właściwe wyjście po prostu, ale zakładam, że niewielka ilość czytelników zabiera na wakacje szofera… Do tego dostępna dla zwiedzających część wapiennych tarasów znajduje się na starym wjeździe z miasta na wzgórze. W praktyce oznacza to, że i tak znajdziemy się w pewnym momencie dość blisko środkowego wejścia. Warto to uwzględnić w swoim planie zwiedzania, by nie krążyć bez sensu po terenie. Rozpoczęcie i zakończenie wycieczki w tym punkcie pozwoli nam na zrobienie zdjęć, gdy trawertyny są jeszcze w miarę puste i na odprężający spacer w dół dookoła jeziora na koniec dnia. Niestety tak samo planuje wiele innych osób, co sprawia, że środkowe wejście jest zawsze najbardziej oblegane. Wycieczki pod opieką pilotów zaczynają trasy od parkingów na wzgórzu i znacznie szybciej pokonują kasy biletowe od turystów indywidualnych. Czyli nastawcie się na stanie w kolejce po bilet – krótsza niż na NFZ, ale dalej irytująca. Jeśli nie chcecie zwiedzać ruin Hierapolis, to dobrym rozwiązaniem jest wejście południowe: małe kolejki i szybki marsz do basenów bez oglądania się na mijane zabytki. Minusem jest odległość, gdy idziemy tędy na piechotę. Kręta droga to jakieś 4 km (cały czas pod górę, jeśli idziemy „tam”). Wejście północne polecam tym, którzy mają wystarczająco dużo czasu, by jednego dnia zwiedzić trawertyny, a drugiego Hierapolis. Niestety wtedy cena zwiedzania jest podwójna.
Autobusem do Pamukkale
Bezpośredni transport autobusowy do Pamukkale bez problemu znajdziemy w większych miejscowościach turystycznych. Zwykle są to dolmuşe (czyt. dolmusze), czyli niewielkie busiki. Dla przykładu odjeżdżają one co pół godziny z/do Izmiru i co godzinę z/do Antalyi. Jeśli chcemy poprawić komfort jazdy, lepiej jechać z przesiadką, najpierw do Denizli autokarem z klimatyzacją i pełnym serwisem, a ostatnie kilometry busikiem. Przy całej sympatii do tego miasta szczerze wątpię, by dużo osób wybierało je jako główną kwaterę wakacyjną, więc w skrócie opiszę, jak się tam dostać. To stolica prowincji, więc z każdego większego kurortu jeżdżą tam autobusy. Jeździ ich wystarczająco dużo, by dopasować to do dowolnego planu wycieczki. Gdy już znajdziecie się na dworcu w Denizli macie tuż obok autobus miejski numer 230 (wymaga lokalnej karty miejskiej), który jeździ tylko kilka razy w ciągu dnia, najwcześniej o 5:16, najpóźniej o 17:52. I do tego jeździ przez okoliczne wsie, które niekoniecznie chcemy odwiedzać. Możecie też zejść na dolny poziom dworca i wsiąść w busik (dolmuş) przy stanowisku 76, skąd do Pamukkale są odjazdy mniej więcej co 20 minut. Dzięki takiemu łączone mu transportowi tanio, komfortowo i w miarę szybko znajdziecie się w Pamukkale.

Uwaga – wybierając autokar międzymiastowy nie sugerujmy się tylko napisami, jakie na nim widzimy. Jeden z popularnych tureckich przewoźników nazywa się Pamukkale Turizm i, wbrew oczekiwaniom turystów, jeździ po całej Turcji. Nie kłóćmy się więc z kierowcą, by nas koniecznie zabrał w trasę, bo możemy zwiedzić zupełnie inny region 😉
Nie tylko Pamukkale – trasa wycieczek po okolicy
Dobra wiadomość dla niezmotoryzowanych – bezpośrednio z Pamukkale odjeżdżają busy do Aphrodisias, Laodikei, a nawet Kapadocji. Można więc dość płynnie przemieścić się pomiędzy obiektami turystycznymi. Rozkład jazdy jest zwykle podany na tablicy przy przystanku autobusowym w centrum miasteczka.
Pamukkale i Kapadocja
Odległość to aż 600 kilometrów, ale jeśli nie planujemy bywać w Turcji co roku, to aż korci, by załatwić te dwie atrakcje przy jednym pobycie. Kapadocja jest piękna nie tylko oglądana z powietrza, domy w jaskiniach naprawdę robią wrażenie. Popularne są również przejażdżki quadem. Jeśli interesuje Was kultura turecka w swoim konserwatywnym wydaniu, to warto zrobić przystanek w Konyi. Miłośnicy psów molosów znajdą coś dla siebie w kolejnym mieście na tej trasie – Aksaray. To stąd pochodzą mastify tureckie – malaklı.
Pamukkale i Laodikeia
Jeśli po Hierapolis czujecie niedosyt ruin, to nieco bliżej Denizli czeka na obejrzenie kolejne antyczne miasto. Laodycea (tur. Laodikeia, łac. Laodicea) to tereny antycznej Frygii, oddalone tylko o kilkanaście kilometrów od Pamukkale. Na miejscu znajdziemy pozostałości po teatrach, łaźniach, gimnazjonie i stadionie. Laodycea była wspominana przez św. Jana w Apokalipsie jako jeden z siedmiu kościołów w Azji.
Pamukkale i Afrodyzja
Aphrodisias to kolejne stanowisko archeologiczne warte odwiedzenia. Pięknie zachowane kolumny, monumentalny stadion, teatr i muzeum. Ten obiekt nie bez powodu jest wpisany na listę zabytków UNESCO.
Podziemne Pamukkale – jaskinia Kaklik
Wapienne tarasy w wersji pod dachem, taka turecka jaskinia Raj. Zupełnie inne wrażenia, wszechobecny zapach siarki i naprawdę mało turystów. Atrakcja wydaje się trochę zaniedbana, a jej potencjał niewykorzystany, ale dzięki temu możemy cieszyć się samotnością. Po tłumach w Pammukale dobrze nam to zrobi.
Pamukkale i kolejka gondolowa Teleferik
Po drugiej stronie Denizli, z opcją dojazdu autobusem miejskim, znajduje się nowoczesna kolejka, którą wjedziemy na pobliski szczyt. Na miejscu mamy do wyboru spacer do polany z atrakcjami lub dojazd tam bezpłatnym busikiem. Polecam spacer, by z bliska zobaczyć lasy tej części kraju. Dla miłośników kamieni należy zarezerwować dodatkową godzinę czy dwie na przejrzenie każdej sterty – mamy stamtąd na przykład bardzo ładny kwarc. Kilka strumyczków, ciekawa roślinność i możliwość rozłożenia kocyka na prywatny piknik. Co jakiś czas na trasie pojawiają się dodatkowe obiekty, głównie niewykończone. Znajdziemy kilka placów zabaw, domków dla dzieci, zaczątki parku linowego i ławeczki. Sama polana oferuje już więcej standardowych atrakcji – restauracje, sklepy z pamiątkami, olbrzymi plac zabaw itd. a także domki do wynajęcia, miejsce na rozłożenie namiotu i trochę atrakcji sezonowych. My załapaliśmy się na strzelanie z łuku. Teleferik w Denizli szczerze polecam zwiedzającym głównie ze względu na naturę – po plażach i Pammukale dzień na świeżym powietrzu w górskim lesie jest bardzo miłą odmianą.
