Pomidor kebab z makaronem
Życie nie jest piękne. Rok odkładania urlopu, chomikowanie oszczędności, planowanie, gdzie pojedziemy… No i jesteśmy, mija nasz 17. dzień w Turcji. Morze szumi niecały kilometr od domu, klimatyzacja szumi w salonie, temperatura odczuwalna na zewnątrz 40° w cieniu. Nie do zweryfikowania, bo cienia jakoś nie widać. W zasadzie jest idealnie. Czas pomyśleć o obiedzie, więc pytam uprzejmie moje dziecię, co by zjadło. Może Antakya kebab, albo tantuni z jogurtem? Czy może apetyt dopisuje na tyle, że szaszłyki z masą sałatek (i świeżymi listkami szczawiu, ale o tym innym razem opowiemy)? A jak jej za gorąco, to mamy niedaleko miejsce że świetnymi çiğ köfte, podawanymi z sałatą lub w postaci gotowych dönerów.
A tu znad książki podnoszą się błękitne oczka i pada tradycyjny tekst, znany odkąd nauczyła się mówić: pomidorówkę.
Serio. Egzotyka pełną gębą, żarcie które skłania mnie do oglądania cen mieszkań w tym kraju, warzywa i owoce o smaku tak intensywnym, że potem w Polsce mi nic nie smakuje, a ona chce pomidorówkę 🤦🏼♀️ I żeby chociaż taką babciną, na rosole i z pomidorami z działki. Nie – taką na rosołku z kostki i koncentracie.
Domates çorbası czyli zupa pomidorowa
Nasze dzieło w teorii powinno się nazywać domates çorbası. Czyli zupa z pomidorów. Ale jestem pewna, że żaden Turek by tego tak nie nazwał, bo tutaj miejscowa pomidorówka jest gęstsza, zawiera świeże pomidory i ser, nie jest też taka kwaśna.
To trzeci raz, kiedy robię pomidorówkę na tych wakacjach. TRZECI. Baklavę rzadziej jemy.

Tureckie składniki do polskiej pomidorówki
No ale gdyby ktoś inny też miał niezbyt normalne dziecko, to podaję przepis na turecką wersję:
- Rosołek w kostce Knorr (o smaku tavuk, czyli kurczaka). Kostki są dziwnie białe i mało warzywne, daje się tylko jedną na litr wody
- bazylia czyli fesleğen, w postaci suszonej, nie znalazłam mniejszego opakowania niż 30g
- oregano czyli kekik. Albo tłumacz pracujący w firmie od przypraw się pomylił. W zasadzie kekik to jest macierzanka (czyli bardziej w stronę tymianku), a keklik to jest lebiodka. Ta sama lebiodka, zależnie od gatunku to może być nasze oregano albo nasz majeranek. Właściwie jest to jedna rodzina roślinek i nie ma się co czepiać szczegółów, ale jakoś nie potrafię używać majeranku bez myśli o pieczeniu schabu, więc szukam tych wersji, gdzie brak angielskiego napisu lub klasyfikują to jako oregano
- czosnek (sarımsak). Wygląda jak czosnek, kosztuje jak czosnek i smakuje jak czosnek. Doprawdy doceniam prostotę tego składnika.
- koncentrat pomidorowy (domates salçası). U nas jest to koncentrat 30% z uwagą, że +/- 2%. Tutaj twardo trzymają się wersji 28% i żadnych nieścisłości nie przewidują. Ale podczas kupowania czuję się jak w Selgrosie lub Makro, bo najmniejszy ma 830g. Komentarz dziecka: nie szkodzi, zjem to co zostanie 🤦🏼♀️
- Makaron (makarna). Tu prawie nigdzie nie ma takich zupowych nitek czy gniazdek. Jak jedne znalazłam podobne, cieniutkie niteczki długości centymetra, to się okazało, że to się dodaje do ryżu, żeby go zagęścić. Skład ten sam, smak ten sam, ale wystarczy kilka sekund, żeby je rozgotować, więc bazujemy na makaronie typu muszelki.

Ile kosztuje pomidorówka w Turcji
Ceny kształtują się (sierpień 2023) mniej więcej tak:
- koncentrat 35 tl
- rosołki 24 tl (ale zużywamy dwa razy mniej)
- przyprawy po ok 20-40 tl za paczkę 30g
- makaron 8tl (to ja już wiem, czemu w markecie pod domem zaczęli sprzedawać turecki makaron, faktycznie opłaca im się transport)
- czosnek, nie pamiętam dokładnie, ale pamiętam wrażenie, że cena jak w Polsce, czyli pewnie było to 20tl

Polonya’da domates çorbası (pomidorówka z Polski) – przepis
A dalej to już banalnie: rozpuścić rosołek we wrzątku, dodać wszystkie przyprawy (czosnek w przejrzystych plasterkach), pogotować chwilę, żeby to miało jakiś smak, dodać koncentrat. Podawać z makaronem. Można teoretycznie z ryżem, grzankami, serem, śmietaną… ale prędzej mi miejscowi wybaczą wejście w kostiumie kąpielowym do meczetu, niż dziecko taką herezję 🤷🏼♀️
