Tureckie lody
Lody, czyli dondurma, to nieodłączny składnik wakacji w kraju tak upalnym jak Turcja. A już przy wakacjach z dzieckiem to nieodłączny składnik każdego spaceru.
Z czego słyną tureckie lody
Najsłynniejsze wśród tureckich lodów to te z Maraş, robione z koziego mleka i salepu. Ich specyficzne właściwości znane są na całym świecie: lody są niesamowicie elastyczne, jak guma. Bardzo wolno się rozpuszczają i w porównaniu do znanych nam deserów mają zwartą konsystencję. Wizualnie porcja lodów przypomina najbardziej masę cukrową – jednocześnie mamy tu widoczną lekkość deseru oraz wrażenie, że jest gumowy i ugnie się pod palcem. Sprzedawcy często podczas nakładania dają prawdziwy popis żonglerki lodami, podrzucają je, odcinają, kręcą na długich metalowych prętach… Jeśli widzicie lodowy blok przyczepiony do metalowego kijka, którym sprzedawca wywija nad głowami klientów – znaleźliście właśnie słynne dondurma. Oryginalne lody wykonane tą techniką to jedyne znane mi, które można spokojnie jeść nożem i widelcem – i ma to sens!

Jak rozpoznać oryginalne tureckie lody z Maraş
Jednym ze składników, który pozwala na uzyskanie takiej elastyczności i rozciągliwości jest mastyks – żywica znad Morza Egejskiego. Również salep (mączka z orchidei) wpływa na ich konsystencję. Słynne tureckie lody poznacie po tym, że po nałożeniu do wafelka pozostaną w nim aż do ostatniego kęsa. Dziwna definicja? To spróbujcie nałożyć porcję klasycznych lodów i postać z nimi kilka minut w 40° upale… Wafel przemoknie, a lody spłyną nam po palcach. Tutaj nie musimy się tego obawiać. Najlepszym dowodem jest to, że w Turcji nie ma widocznych u nas zakazów wchodzenia z lodami właściwie wszędzie. Lepiej, w tureckich autobusach na długich trasach obsługa rozdaje właśnie lody! Często w papierowych kubeczkach które można włożyć w trzymadełko na kawę, zapaść w drzemkę i po przebudzeniu się dalej ciężko w to wbić plastikowy patyczek bez ryzyka złamania go.
Nie dajcie się jednak zwieść – nie każde „dondurma” oznacza ten słynny deser. Pełna nazwa to Maraş dövme dondurması, czyli ubijane lody z Maraş. Jeśli przebywacie w rejonie Kahramanmaraş lub w miejscu, do którego są one sprowadzane, to koniecznie spróbujcie prawdziwej wersji. Bardzo wolno się rozpuszczają w porównaniu z naszymi lodami, więc nie wahajcie się przed dużą porcją 😉

Podobne lody w Turcji
Namiastką tego specjału są dostępne wszędzie lody Algidy. Tutaj niestety mamy tylko niewielki dodatek koziego mleka (2,5%), a elastyczność bierze się z dodatku gumy guar i CMC (ten sam składnik, który w masie cukrowej odpowiada za jej rozciągliwość). Zdecydowanie to nie to samo, ale jak na tani deser całkiem smaczne.

